Performancing Metrics

 

Grabarze stracili przytomność i utknęli w grobowcu

Na cmentarzu komunalnym przy ul. Rejtana w Nowym Sączu grabarze przygotowujący pochówek zasłabli w 2,5 metrowym grobowcu. Mężczyźni w wieku 62 i 37 lat nieprzytomni zostali odwiezieni do szpitala.

Do zdarzenia doszło w środę kilkanaście minut po godzinie dziesiątej. Pracownicy zakładu pogrzebowego odsunęli pokrywę grobowca. Kiedy jeden z nich   wszedł do środka i zasłabł, drugi wskoczył go ratować.  Obaj  stracili przytomność. Na szczęście zasłabnięcie zauważyli inni pracownicy zakładu i odwiedzający cmentarz. Dlatego pod chwili na nekropolii zjawili się ratownicy medyczni i policja. Konieczna też była interwencja straży pożarnej, gdyż jednego z poszkodowanych nie udało się wyciągnąć. Strażacy wyjęli poszkodowanego grabarza z grobowca i przekazali ratownikom medycznym. Obaj mężczyźni byli nieprzytomni, a jeden z nich był reanimowany. Medykom udało się na szczęście przywrócić czynności życiowe.

Mężczyźni zostali zabrani do sądeckiego szpitala.
Na razie nie są znane dokładne przyczyny zasłabnięcia. Podejrzewane jest zatrucie, ale niewykluczone jest również, że przyczyną mogła być niska zawartość tlenu w grobowcu, co potwierdziły pomiary strażaków.

56 lat temu właśnie w tym grobie zostały pochowane dzieci, które zginęły w wyniku zaczadzenia. 14 marca 1966r. dwuletni Sławek, czteroletni Krzysiu i pięcioletnia Danusia - zatruli się tlenkiem węgla. Jak się później okazało, pozostawione bez opieki dzieci bawiły się zapałkami i doprowadziły do pożaru.

Ostatnio zmieniany czwartek, 08 wrzesień 2022 13:53

Nowości na e-mail

Chcesz otrzymywać informacje o nowościach na stronie?
Top